czwartek, 24 listopada 2016

Dzisiaj trochę powspominam, jako, że już zimno się robi i dnie coraz krótsze to wrócę w tym poście  do moich wakacji w Polsce i jednodniowego, rodzinnego wyjazdu do Kazimierza Dolnego. Gdyby ktoś nie wiedział to Kazimierz Dolny znajduje się w województwie lubelskim na wschodzie Polski. Początki miasta są datowane na IX wiek, więc szmat czasu temu. Założenie miasta i zamku zawdzięczamy Kazimierzowi Wielkiemu, jednemu z największych królów Polski, mam nadzieję, że coś ta postać większości mówi a jak nie to odsyłam do  książek z Historii Polski. 

Pogoda na całe szczęście nam dopisała a byliśmy tam w czerwcu, generalnie same miasto jest bardzo małe, więc trzeba się też trochę na manewrować jadąc autem, generalnie z parkingiem nie mieliśmy żadnego problemu mimo tłumu odwiedzających. Mam wrażenie, że większość mieszkańców Kazimierza żyje z wynajmowania swojego podwórka pod miejsca parkingowe dla turystów. Nie jest to jakiś duży wydatek, bodajże 20 złotych za cały dzień od auta. 

Może jakoś nie  byłam szczególnie zachwycona miastem, generalnie podobało mi się, ale czegoś mi brakowało. Sam zamek to ruina, więc  nie ma tam za dużo do oglądania, a za wstęp zapłacić trzeba. Wstęp na zamek i basztę to wydatek jakiś 7 złotych, gdzie będąc we Francji odwiedziłam ruiny zamków i wstęp był  całkowicie darmowy. Później poszliśmy na basztę, widok był cudowny, na Wisłę i na okolicę, trochę trzeba było się namęczyć, ale daliśmy radę.

Kolejną atrakcją dostępną w Kazimierzu Dolnym jest wejście na górę Trzech Krzyży, gdzie prowadzi droga z baszty. My niestety się grupą dobrze nie dogadaliśmy i zeszliśmy na rynek, a później się okazało że byli chętni do  wejścia na górę, więc trochę drogi nadłożyliśmy, ale było warto. Jedyne co mnie rozczarowało to to, że znów  trzeba było płacić, niby 2 złote, niby nic, ale na dole żadnej informacji o tym nie było. I o tu się człowieku męczysz po tych kamiennych schodach, już dochodzisz do skraju lasu, chcesz wyjść koło tych Krzyży a tu nagle budka stoi i pani woła 2 złote. Absurdy Polski po prostu.

Jednak ja zawsze będę miała miłe wspomnienia, gdyż na baszcie się zaręczyliśmy z moim narzeczonym. No muszę przyznać, że wiedziałam o tym, ale moja mama była zszokowana bardzo. Dla takich chwil warto płacić te 2 złote :D 

The winter time is closer, and therefore I decided to come back to some warmer memories of this year. In June we went to Kazimierz Dolny in Lubelskie voivodeship in the Eastern part of Poland. We went there by car with my family. The begining of the city goes back to the IX century, but the castle and the city was built later by one of the biggest kings of Poland, Kazimierz Wielki. Polish people are very proud of their history, and if you will mention that name each one, or at least I am hoping for, will  know who it was. 

The city is rather small so if you are going there by car be prepared that it is crowded and not so easy to drive with a car around, however parking spots are easily accessible as locals are renting their grounds for cars, and it costs around 3 - 4 euro per day, bargain! The must do in the city is to go and see the ruins of castle, go to the three crosses hill or go to the bank of Vistula river. For each of the attraction you have to pay, not much, around 2 or 1 euro.

Generally speaking it is nice to see the city and the landscape of Vistula river from the hill, it is really beautiful, but I think I was in places that made bigger impression on me. However I will have always good memories with Kazimierz Dolny as we got engaged there! 



















2 komentarze

Bardzo mile wspomnienia,bylo super

Reply
Ten komentarz został usunięty przez autora.