wtorek, 22 listopada 2016


Mieszkanie w Amsterdamie ma wiele zalet, jedną z nich jest na pewno fakt, że jest się w stanie poznać dużo ludzi z całego świata. Ja nawiązałam znajomość z Hiszpanką z którą razem pracowałam. Zaprosiła mnie do siebie do Madrytu, który odwiedziłam w marcu tego roku. Mieszkałam w samym centrum miasta z jej rodziną i miałam osobistego przewodnika po mieście! 

Madryt wydał mi się jeszcze bardziej szalonym miastem niż Amsterdam, ciągle się coś działo, pełno ludzi, pełno aut, skuterów! Może przyczynił się do tego też fakt, że w momencie w którym byłam, Hiszpania nie mogła uformować rządu, więc miasto pełne było polityków, telewizji, żołnierzy i protestujących, głównie starszych ludzi.

Niemniej jednak, bardzo podobało mi się  to miasto, ja chyba jednak lubię po prostu duże miasta. Postów o Madrycie będzie na pewno kilka, gdyż moja koleżanka musiała pracować do godziny 15, więc miałam dużo czasu dla siebie, który wykorzystałam na chodzenie z moja lustrzanką jak prawdziwy azjatycki turysta. Narobiłam mnóstwo zdjęć, kilka lat temu tak głównie spędzałam mój wolny czas, teraz już nie robię tego tak często. 

Mała podpowiedź dla tych co chcą się wybrać do Hiszpanii w marcu, wcale nie jest tak ciepło jak mogłoby się wydawać! ;)

Living in Amsterdam has many advantages, one of which is that you gonna met people from all over the world. That was the reason why I visited Madrid in March. A friend of mine, with whom I worked in Amsterdam, returned to Spain to continue with her studies, and she invited me to visit her. I stayed at her house in the center of Madrid and had my own private guide! What I can say, I really felt in love with Spain, and therefore would like to share some of the pictures I did in this city. My friend was working every day until 15, and this resulted in the fact that I had to do something on my own until she returned home. I was wandering around with my camera like a typical Asian tourist and made a lot of pictures. Years before that was the way how I would spend my free time, now I don't  do it so often unfortunately.

Comparing to Amsterdam, Madrid  is much bigger and more busy. I visited the city during the time, when Spain was trying to form a government, and therefore there were a lot of politicians, TV, police and also a lot of elderly people that were protesting against new laws. All of this gave me an impression of very hectic city with a lot of going on, anyway I liked it a lot!

I will make more posts about my visit to Madrid, I will try to guide you through a bit, as I said I made a lot of photos. And by the way in March is not so warm like most people would expect, just a hint ;-)



That square was always full of gypsys trying to sell selfie stick or whaever else. 

Ten plac był jakimś miejscem spotkań cyganów i innych ulicznych sprzedawców.



A look at the Royal palace. I will make separate post about it.

Pałac królewski, napiszę osobny post o nim.

That's actually funny story, the gate to the park to the Royal Palace was open, and me with my headphones on just walked in, and some soldier chased me. Like a real tourist ;)

To była całkiem zabawna sytuacja, jest to brama do ogrodów do Pałacu, gdzie oczywiście wlazłam, a że miałam słuchawki na uszach to nie słyszałam jak żołnierz mnie wołał, no niezbyt miły był ;( Prawdziwa turystka.







 Someone can tell me what is written here?



I like when in the big cities, are some different sculptures or object like the one above, it makes the city unique.  

Bardzo lubię jak w dużych miastach znajdują się tego typu obiekty, ale co autor miał na myśli?


When you look in the bottom left corner you will see a dog, and a place that probably is a homeless person house. Madrid is full of homeless people, which is quite different comparing to Amsterdam.
Jeżeli spojrzycie w lewy dolny róg, dostrzeżecie  psa i okratowane miejsce które zapewne jest miejscem zamieszkania bezdomnej osoby. Cały Madryt jest pełen bezdomnych, co jest zupełnie różne w porównaniu do Amsterdamu. 



And here a bit of Calle Gran Via, shopping street 

A Tutaj kawałek Calle Gran Via, ulicy zakupowej



Every time I visit a city I try to look for some interesting street art, haven't seen a lot in Madrid, maybe also because I was mostly in city center and was a bit of afraid to wander alone in some parts of the city with mirror reflect camera. 

Za każdym razem gdy odwiedzam jakieś miasto staram się robić zdjęcia grafitti, w Madrycie niestety nie zrobiłam ich zbyt dużo, może też dlatego, że bałam się zapuszczać w niektóre miejsca sama z lustrzanką. 


 Almost every day I was at Dunkin Donuts, soetimes you just have to spoil yourselve, especially that we don't have it in The Netherlands.

Praktycznie codziennie byłam w Donkin Donuts, no nie mamy tej sieci w Holandii!


Those weren't the most comfortable shoes to walk all days.

Nie były to całkiem wygodne buty do chodzenia całymi dniami.

Post a Comment: