piątek, 12 maja 2017

Pamiętam jak byłam dzieckiem w każdej paczce na święta z pracy od rodziców była puszka ananasa. Syrop z tej puszki i sam owoc pycha, ale odkąd spróbowałam świeżego ananasa to juz nie kupie tego puszkowanego. Po prostu obłęd!

Zanim zabierzemy się do obierania trzeba sprawdzić czy nadaje się on już do obrania. Miękkość owocu nic nam raczej o tym nie powie, ale kolor już tak. Powinien być on złoto żółtawy, ale nie za bardzo gdyż owoc możne być już lekko przejrzała. Wiec ostry nóż, deska do krojenia i do dzieła.


Odkroić zielona górna cześć owocu, odkroić dolna cześć. Postawić na desce i z góry na dół odkrajać boczne skorki i tak na około aż cały owoc będzie obrany. Nie róbcie tego za grubo, gdyż dużo owocu się zmarnuje. Później mniejszym nożykiem trzeba nakroić  takie jakby rowki aby pozbyć się tych wgłębień, które pozostały mimo odkrojenia skorki. 

Teraz trzeba naszego ananasa przekroić na ćwiartki z góry nad dół, byleby nie w poprzek i z każdej ćwiartki usunąć środkowa cześć ostrym nożem. Trzeba dość grubo odkroić gdyż jak się pozostawi ta środkowa cześć ma ona dość nie przyjemny smak i psuje cały smak owocu. 

Ja przechowuje takie ćwiartki w pudełku w lodowce i jak mam ochotę na kawałek ananasa to biorę cześć i kroje na mniejsze kosteczki. Można na przykład dodać ananasa do koktajlu albo owsianki czy jogurtu. Zdecydowanie polecam jeść go z jogurtem naturalnym zamiast kupować gotowe jogurty owocowe które maja dużo cukru. 

Spróbujcie świeżych ananasów i nie kupujcie już puszkowanych ananasów







Post a Comment: