środa, 8 lutego 2017

Uwielbiam mango! Kiedyś nawet nie znałam tego owocu, a teraz po prostu je uwielbiam. najczęściej używam mango do koktajli, więc dzisiaj post z pomysłem na koktajl właśnie. Oglądałam kiedyś jakiś odcinek Ugotowanych i bardzo mnie zdziwiło gdy jedna z uczestniczek odbierała Mango  za pomocą obieraczki, tak jak jabłko czy ziemniaki. Więc dlatego też stwierdziłam, że przy okazji pokażę jak mango obiera się najlepiej

Polecam również moje inne przepisy śniadaniowe:
Naleśniki z jogurtu greckiego
Jajecznica według Gordona Ramsaya
Bułeczki ze szczypiorkiem
Muffinki z porem i kiełbasą
Gofry
Kokosowa kaszka manna
Zapiekane białka jajek
Domowy jogurt
Owsianka z amarantusa z owocami
Omlet z białek
Dżem z owoców kaki
Orzechowo czekoladowa owsianka
Pudding z nasion chia
Dżem z malin i jagód goji

Owsianka z owocami




Składniki:
1 dojrzałe mango
1 banan
około 300ml jogurtu naturalnego 

2 łyżki miodu

Przyznam szczerze ze sama kiedy pierwszy raz kupiłam owoc mango i nie było to wcale jakoś bardzo dawno temu nie wiedziałam jak się do niego zabrać. Po pierwsze Mango najpierw trzeba rozkroić na pół, wzdłuż dłuższej części. Dużym nożem zaczynamy po środku od górnej strony i przez środek kroimy nożem w dół, w pewnym momencie natrafimy na pestkę, trzeba ja nożem ominąć i przekroić mango do końca. Teraz trzeba wykroić pestkę z drugiej strony. 
Następnie każdą z otrzymanych polówek należy naciąć wzdłuż i wszerz tak by utworzyć szachownicę. Później należy wywinąć owoc do góry, czyli nagiąć skórkę i każda cześć owocu odciąć z osobna od skorki. 
Tak pokrojony owoc wrzucamy razem z obranym bananem, jogurtem i miodem do blendera i miksujemy. Można dodać również kilka kostek lodu, koktajl będzie wtedy bardziej ożywczy. 









A na bonus pokażę wam jak zasadzić własne drzewko owocu mango. Najpierw pod woda trzeba trochę oskrobać pestkę z włosia, następnie ostrym nożem trzeba odkroić kawałek skorupy od górnej strony i ostrym końcem podważyć, aż całość się rozchyli. W środku znajduje się pestka, którą kładziemy płasko do doniczki i zasypujemy ziemią. Z takiej pestki powinno wyrosnąć nam drzewko, moje urosło do 40cm a później zmarzło bo je wystawiłam na zewnątrz za wcześnie, więc nie popełnijcie mojego błędu ;)


Post a Comment: